Fachowe podręczniki określają depresję jako stan umysłu, który dostrzega tylko ciemne strony życia, człowiek chory jest pesymistą, za wszystko obwinia siebie, czuje się niepotrzebny. Fachowe terminy nie oddają jednak prawdziwego oblicza choroby jaką jest depresja. Choroba ta należy do tak zwanej grupy chorób afektywnych i swoje podłoże ma w psychice. Objawy depresji dzieli się na motywacyjne, emocjonalne, poznawcze, somatyczne, a  także myśli samobójcze. Chorobę tą może wywołać wiele czynników np. niepowodzenie w pracy lub szkole, zawód miłosny, utrata bliskiej osoby lub rzeczy. Najczęściej na depresję zapadają kobiety, jednak wszyscy są nią zagrożeni bez względu na wiek, płeć, pochodzenie i wyznawaną religie. Osobie chorej nic się nie chce, brak jej energii i apetytu, myśli tylko o rzeczach przykrych, czuje się winna i niepotrzebna, ma myśli samobójcze. Kiedy takie objawy utrzymują się dłużej niż dwa tygodnie należy zgłosić się do psychiatry. Niestety niewiele osób decyduje się na fachową pomoc, a szkoda, bo depresja jest w 100% wyleczalna. Wsparcie bliskich, sesje u psychiatry i systematyczne przyjmowanie leków jest niemal gwarantem na pełne wyleczenie. Tak, więc warto skierować się do psychiatry, nie patrząc na powszechną opinię mówiącą, że do psychiatry chodzą wariaci.